Dlaczego nie powinieneś podarować samochodu elektrycznego na Święta

Święta zbliżają się wielkimi krokami, a wśród nas rośnie ekscytacja związana z wybieraniem prezentów dla najbliższych. Wśród radosnego darcia opakowań i świątecznego nastroju, chcemy jednak wyrazić ważne ostrzeżenie: prosimy, nie dawajcie swoim bliskim samochodu elektrycznego na Święta.

Oto kilka powodów, dla których to zły pomysł.

electric car, hybrid car, load-2783573.jpg

Cicha wigilijna opowieść

Święta to czas ciepła, rodziny i spokoju. Ale samochód elektryczny zamienia ten spokojny czas w ciche bzyczenie. Wyobraźcie sobie Wigilię, świece palą się, prezenty czekają pod choinką – a tu nagle babcia przyjeżdża cichym e-autem, bez efektownego dźwięku silnika V8. „O, jaka radość” utknie wam w gardle.

Emocjonalny upadek

Auto pod choinką? Brzmi jak prezent marzeń. Ale czy nie marzymy o poranku świątecznym, kiedy to możemy rozpakować kluczyki do głośnej bestii na czterech kołach? Elektryczne auto jest jak Święty Mikołaj bez brody – nie do końca to to i dodatkowo trochę żenujące.

Ładowanie – chaos świąteczny

Święta to czas prezentów, a nie wędrówki za gniazdkami. Dając e-auto, podarujecie nie tylko samochód, ale także wieczną przygodę z poszukiwaniem odpowiedniej wtyczki. Na Wigilię: „Kochanie, gdzie jest przedłużacz? Prezent potrzebuje prądu!” A po świętach to dopiero się zacznie.

Piekielny strach przed zasięgiem

Śnieg, lód i niskie temperatury – to brzmi jak zimowa idylla. Dla e-aut oznacza to przede wszystkim lęk przed utratą zasięgu. Wyobraźcie sobie, że prezent zostaje w połowie drogi do kościoła, bo bateria przy minusowych temperaturach pada szybciej niż wujek po trzecim kieliszku grzańca.

Nowe problemy na horyzoncie

Darując elektryczny prezent, chcecie przecież sprawić radość, a nie nowe zmartwienia. Nieprzejrzyste umowy na prąd, zagmatwane aplikacje do ładowania i zawsze niezręczne pojawienie się z tablicą E na przedzie – to tylko początek nowych „przyjemności”.

Zastanówcie się, czy obdarowani naprawdę chcą marnować swoje życie na parkingu przed Lidlem przy ładowarce, zamarzając na kość.

Podsumowanie:

Święta zdecydowanie nie są dobrym momentem na zmianę na gorsze. Trzymajcie się klasycznych prezentów, które zmieszczą się pod choinką – i pozwólcie Świętemu Mikołajowi głośno przemknąć po dachach w swoich saniach.

Wesołych Świąt i pełnej przygód jazdy w Nowym Roku! Najlepiej bez zakłopotania e-autem…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry